Anita. H.
|
Wszystkie wpłacone pieniądze w całości zostaną przeznaczone na potrzeby polskich hospicjów - kolarze sami pokrywają koszty udziału w rajdzie.
Proszę o darowiznę na konto Fundacji w Polsce: Bank: Alior Numer rachunku: 85 2490 0005 0000 4500 1020 9844 Tytuł przelewu: Darowizna, Twoje imie i nazwisko, kolarz: Anita Jeśli chcesz użyć karty kredytowej to skorzystaj z systemu PayPal powyzej. |
Having successfully completed Cycle Poland 2011 with no significant injuries, and sporting some fabulously bizarre tan lines, I felt I was up for the new challenge that 2012 will pose. I was feeling confident that having achieved what I thought was near impossible – 1040km WITHOUT sneakily hopping onto any form of public transport – I would, after a bit of training, be ready for the adventure that is Cycle Poland 2012. However, shortly after signing myself up, I was informed that there would be hills. Big ones. And lots of them. So, once again, I’m terrified, wondering whether I’ll make it, but definitely up for the challenge.
CP2011 was, without a doubt, the most worthwhile thing I’ve ever done. I cycled an undeniably massive distance, ate my bodyweight several times over in Polish pork products, and had a brilliant time. But what made it so much better was that the ride really brought home what the charity means for so many people. Seeing each hospice, the people who give up their time for it, and the people who depend on it for their everyday lives really made it clear how important the Foundation’s work is. Having seen the people your money helps, and the equipment the Foundation has bought has made me so much more determined to relive this awesome experience and help raise even more money than we did last year. To sponsor Anita, click on the donate button. |
Po udanym zakończeniu rajdu Cycle Poland 2011, bez większego uszczerbku na zdrowiu a jedynie z przedziwną opalenizną, poczułam, że jestem gotowa na nowe wyzwanie. Byłam pewna, że po osiągnięciu czegoś, co wydawało mi się niemożliwe-1040 km BEZ użycia środków transportu publicznego – będę, po odrobinie treningu, gotowa na nową przygodę, którą jest rajd Cycle Poland 2012. Jednakowoż, krótko po zgłoszeniu się zostałam poinformowana, że na trasie będą góry. Wysokie. I w dodatku wiele. Więc raz jeszcze jestem przerażona czy mi się uda, ale jednocześnie gotowa na wyzwanie.
CP2011 był bez wątpienia najbardziej wartościową rzeczą, jakiejkolwiek dokonałam. Przejechałam niesamowitą odległość, zjadłam tony polskich wyrobów wieprzowych i doskonale spędziłam czas, ale co najważniejsze to to, że rajd uświadomił mi jak ważna dla wielu ludzi jest pomoc fundacji. Zobaczenie hospicjów, ludzi, którzy poświęcają swój czas pomagają innym oraz pacjentów, których codzienny los od tego zależy uświadomił mi jak ważna jest praca fundacji. Zobaczenie ludzi, którym nasze pieniądze pomogły i sprzętu, który fundacja zakupiła spowodowało, że jeszcze raz chcę wziąć udział w tym wspaniałym przedsięwzięciu i pomóc w zebraniu jeszcze większej niż w zeszłym roku kwoty. CP2011 był bez wątpienia najbardziej wartościową rzeczą, jakiejkolwiek dokonałam. Przejechałam niesamowitą odległość, zjadłam tony polskich wyrobów wieprzowych i doskonale spędziłam czas, ale co najważniejsze to to, że rajd uświadomił mi jak ważna dla wielu ludzi jest pomoc fundacji. Zobaczenie hospicjów, ludzi, którzy poświęcają swój czas pomagają innym oraz pacjentów, których codzienny los od tego zależy uświadomił mi jak ważna jest praca fundacji. Zobaczenie ludzi, którym nasze pieniądze pomogły i sprzętu, który fundacja zakupiła spowodowało, że jeszcze raz chcę wziąć udział w tym wspaniałym przedsięwzięciu i pomóc w zebraniu jeszcze większej niż w zeszłym roku kwoty. |
